Przygotuj w domu w jedno przedpołudnie wędliny lepsze niż ze sklepu. Bez wędzarni i gotowe w 60 minut, nawet jeśli nigdy tego nie robiłeś.
Rabat-40 % Świąteczna akcja dla 50 najszybszych
Do poradnika dostajesz gratis plan „Wędliny na Święta”. Szynka, pasztet i kiełbasa na Wigilię i święta, rozpisane dzień po dniu: co kupić, kiedy zacząć peklować i kiedy włączyć piekarnik, żeby wszystko było gotowe na czas. Bez stresu w ostatniej chwili.

Jest w niej woda, fosforany i karagen. Płacisz za mięso, którego nie dostajesz.

Za kilogram porządnej szynki zapłacisz nawet 70 zł.

Jeden pisze „szczypta soli peklowej”, drugi „łyżka”. I nie wiesz, kto ma rację. Wynik jest suchy, szary albo przesolony. Trzy kilo mięsa lądują w koszu.
I bądźmy szczerzy: mimo wszystko czasem się udaje. Ale dziś wygrywa ten, kto robi wędliny w domu według starej, sprawdzonej receptury.

Żeby wędlina wyszła, musisz trafić trzy liczby naraz: ile soli, ile soli peklowej i do jakiej temperatury ją piec. To 27 kombinacji, a dobra jest tylko jedna.

Z moją starą, sprawdzoną recepturą masz gramy na kilogram mięsa i temperaturę w środku. Niczego nie zgadujesz, a wynik od ponad 40 lat jest za każdym razem tak samo dobry.

W tym poradniku nie znajdziesz ani jednego „na oko”.

Wszyscy będą cię pytać: „Gdzie to kupiłeś?”. A ty powiesz, że nigdzie. Zrobiłeś sam. Ten moment jest wart więcej niż cały poradnik.

Koledzy przynoszą wędliny z marketu, ty przynosisz swoje domowe. Twoje znikają z grilla pierwsze i następnym razem już nikt nie zapyta, kto będzie robił kiełbasę.

Mięso, sól, czosnek, majeranek. Żadnych dodatków, których nie umiesz wymówić. A przy okazji przekazujesz coś, czego nie nauczy ich żaden sklep.

Soczysta, z czosnkiem i majerankiem. Pierwszy przepis, od którego zaczynają wszyscy.

Delikatna, parzona, bez jednego konserwantu. Dzieci jedzą ją na zimno prosto z lodówki.

Wyrazista, mocno czosnkowa. Z piekarnika w 60 minut pracy.

Jak zrobić soczystą kiełbasę bez wędzarni i bez zgadywania, ile soli.
Peklowany 3 dni, pieczony raz. Do jajecznicy, na kanapkę, na zimno.

Różowa w środku, bez fosforanów i wody. Kroisz cienko i wszyscy pytają, skąd.

Soczysty, nie suchy. Termometr pilnuje, żeby nie przesuszyć.

Jak peklować mięso, żeby było różowe, soczyste i bezpieczne.
Kremowy, pieczony w foremce. Na śniadanie i na święta.

Własna konserwa bez E. Otwierasz słoik i masz obiad.

Z główki i podrobów, nic się nie marnuje. Smak, którego młodzi nie znają.

Jak zrobić własne konserwy, które stoją w spiżarni miesiącami.
Peklowana na sucho, pieczona krótko. Lepsza niż każda „z lady”.

Marmurkowa, miękka. Następnego dnia na kanapce jeszcze lepsza.

Z mielonego, z jajkiem w środku. Robisz raz, jesz trzy dni.

Jak zrobić wędliny na kanapkę za ułamek ceny ze sklepu.

Ile soli peklowej na kilogram, na sucho i na mokro, ile dni. Jedna kartka na lodówkę.

To, czego nie robić, jest ważniejsze niż sam przepis. Każdy błąd i jak go uniknąć.

Jak pasteryzować słoiki, jak długo przechowywać wędlinę w lodówce i zamrażarce, kiedy lepiej wyrzucić.

Szynka, pasztet i kiełbasa na wigilijny i świąteczny stół, z planem, co zrobić i kiedy, żeby wszystko było gotowe na czas.
Jestem pewien, że z tym poradnikiem nie możesz się pomylić, ale gdyby z jakiegokolwiek powodu ci nie odpowiadał, daj znać w ciągu 14 dni, a od razu i bez gadania oddam ci twoje pieniądze.


Tak, to jest dokładnie dla ciebie! Pokażę ci zasady i techniki, dzięki którym każdy zrobi domową wędlinę w zwykłym piekarniku w 60 minut. Moje instrukcje są zrozumiałe, a poradnik masz w telefonie zawsze przy sobie jak osobistego mentora.
Tak, przepisów są wszędzie tony, ale one nauczą cię tylko jednej wędliny. Nie rozwijają cię jako masarza. To jest poradnik domowego wędliniarstwa. Chodzi więc przede wszystkim o umiejętności, które wykorzystasz potem przez całe życie. Nauczysz się ich zarówno w rozdziałach teoretycznych, jak i na mnóstwie przepisów, ułożonych tak, żebyś stopniowo robił się coraz lepszy. W końcu wykorzystasz te umiejętności także przy wędlinach, których w poradniku w ogóle nie ma.
Wcale nie. Robimy z mięsa, które normalnie kupisz w sklepie za rogiem. Magia nie tkwi w drogich składnikach, ale w tym, jak z nimi pracujesz i jak budujesz własny arsenał smaków.
Wystarczy podstawa. Zwykły piekarnik, nóż, waga, termometr do mięsa i chęć tworzenia. Nie potrzebujesz wędzarni ani laboratorium, żeby zrobić wędlinę, od której wszyscy usiądą z wrażenia.
Od razu po płatności na ekranie pojawi się przycisk do pobrania poradnika i wszystkich bonusów. Ten sam link przyjdzie też na twój e-mail, więc możesz do niego wrócić w każdej chwili. Jeśli nie widzisz maila, sprawdź folder Spam albo Oferty.
Na zawsze. Jak tylko kupisz poradnik, jest twój. Możesz do niego wracać, kiedy tylko będziesz chciał odświeżyć pamięć albo złapać nową inspirację.
Może się tak zdarzyć, ale szczerze w to wątpię. Mimo to daję ci 100% gwarancję zwrotu pieniędzy. Albo będziesz zachwycony poradnikiem, albo w ciągu 14 dni oddam ci każdą złotówkę. Żadnych pytań, żadnych kwaśnych min.
Do 24 grudnia albo do wyczerpania 50 miejsc, które otwieram w najlepszej cenie. Ta zniżka już się nie powtórzy, nie przegap tego.